Branna 2016

dsc_0127-123W tym roku Branna powitała nas  pogodą idealną na wyścigi. Podczas pierwszych treningów z ekipy polskiej Jarek zaliczył upadek, jednak nie ze swojej winy lecz kolegi z treningu. Niby nic takiego (motor poskładaliśmy w godzinkę) a jednak po drugim treningu okazało się, że Jarek ma połamane dwa żebra. Musiał niestety pojechać do szpitala i zapomnieć o niedzielnym starcie. Następnego pecha miał Tomek, który uderzył w motocykl kierowcy nie informującego o zjeździe do padoku. Zajechał mu drogę podczas wyprzedzania. Tu niestety skończyło się karetką, roztrzaskanym obojczykiem, skręcaniem go blachą itd. Szpital w Jesenniku miał pełne ręce roboty, bo podczas treningów i wyścigów trafiło tam pięciu kierowców.

Teraz trochę o mojej maszynie. Zmiana skrzyni biegów, elektronicznego zapłonu i opony było strzałem w dziesiątkę. Ale chyba najbardziej zadowolony jestem z opony. Nie spodziewałem się, że przez oponę może być taka różnica w prowadzeniu. Wyścigowa opona RSW trzymała Junaka jak przyklejona, żadnych poślizgów kompletnie nic. Więc udało się na okrążeniu zejść do minuty i dwadzieścia pięć sekund. Wynik od pierwszych startów poprawiony o dwadzieścia sekund, więc sporo. Nic się nie zepsuło wszystko chodziło dobrze skrzynia śmiga coraz lepiej. Branną uważam poza kolegami z kontuzjami za udaną. Pudła nie było, ale frajda z wyprzedzania Jaw i CZ bezcenna. Był to ostatni wyścig tego sezonu, więc czekam z niecierpliwościom do czerwca. Zdjęcia znajdują się w galerii.