Wyścig w Jičínie

Jičín w piątek powitał nas ulewą, a sobotni trening przeplatany był raz słońcem, raz deszczem. Junak z początku spisywał się dobrze, ale z czasem skrzynia biegów zaczęła żyć swoim życiem. Trzeci bieg na dziesięć prób załączenia wchodził tylko ze dwa razy. Niestety taka sytuacja utrzymała się również na wyścigu, co zaowocowało ostatnim jedenastym miejscem. Ogólnie jestem zadowolony z tego występu, gdyż dojechałem do mety. Ta sztuka nie udała się wszystkim moim konkurentom. Do mety nie dojechały takie maszyny jak Ducati czy Jawa.W najbliższym czasie posiedzimy trochę nad skrzynią i w Nepomuku myślę że będzie już o wiele lepiej.

 

Zapraszamy do oglądnięcia zdjęć z Jičína: zdjęcia.

000040